Małe/wielkie historie…
Wysoki i szczupły podszedł spokojnie do drzwi, następnie zatrzymał się na chwilę, odwracając się bokiem do pozostających w celi i pożegnał słowami: “Z Bogiem Panowie”. Odpowiedział mu chór głosów: “Z Bogiem”. “Łupaszka” zniknął nam za zatrzaśniętymi drzwiami.
“Opowiadanie “Młodzika”” Mieczysław Chojnacki
wspomnienia ostatnich chwil “Łupaszki” w celi śmierci
Witaj Drogi Czytelniku! Już bardzo niewiele czasu zostało do Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, a nie przyglądaliśmy się jeszcze kolejnemu bohaterowi naszego tegorocznego biegu – Zygmuntowi Szendzielarzowi “Łupaszce”.
Zygmunt Szendzielarz ps. “Łupaszka” pochodził z miejscowości Stryj, dzisiaj znajdującej się na terenie Ukrainy. Był najmłodszym synem Karola i Eufrozyny Szendzielarzów. Po ukończeniu gimnazjum w rodzinnej miejscowości rozpoczął karierę wojskową. Szybko okazało się, że ma ogromny talent strategiczny dzięki, któremu błyskawicznie wspinał się po szczeblach kariery wojskowej. W styczniu 1939 r. w Wilnie ożenił się z Anna Swolkień, z którą miał córkę Barbarę urodzoną tego samego roku. Wojna rozdzieliła rodzinę, Zygmunt zaangażował się w konspirację, jego żona za bycie kurierką AK została wywieziona na prace przymusowe do Niemiec, gdzie zmarła, a opiekę nad malutką Basią przejęła Babcia.
Zygmunt Szendzielarz ps. “Łupaszka” po rozpoczęciu II Wojny Światowej uczestniczył w Kampanii Wrześniowej jako dowódca 2 szwadronu w 4 pułku ułanów. Po upadku kampanii wrześniowej powrócił do Wilna. To tam włączył się w działalność konspiracyjną. Wiosną 1943 r. przejął dowództwo nad pierwszym oddziałem partyzanckim AK na Wileńszczyźnie po Antonim Burzyńskim ps. “Kmicic”, który został zamordowany przez partyzantkę sowiecką. Jesienną porą tego samego roku oddział liczył ok. 100 osób i przybrał nazwę 5 Wileńskiej Brygady AK, nieoficjalnie zwaną “Brygadą śmierci”. Jak już wiecie to właśnie w niej Szendzielarz poznał młodziutkę Lidię Lwow, w której się zakochał. Jak Lidia Lwow wspominała “Łupaszkę”? “[…]Lubił, kiedy chłopcy się popisywali, mówiąc wiersze i śpiewając piosenki. Słuchał i brał w tym udział. Był wymagający. Jego każdy uważał. Był prawdziwym dowódcą. Potrafił myśleć. Był bardzo przyjemny w sposobie bycia. Był wrażliwym człowiekiem.[…] Jak wyglądał „Łupaszka”? Był szczupły, łysawy i poważny. Zobaczyłam go pierwszy raz, kiedy przyszedł do nas, do partyzantki. Byłam przydzielona do kawalerii, a ta zawsze była przy dowódcy. On zawsze pamiętał o mnie. Stąd było takie uczucie do niego. On mnie bardzo kochał. Żyliśmy bardzo zgodnie i nigdy się nie kłóciliśmy.[…]”.

Zygmunt Szendzielarz ps. “Łupaszka” (źródło: Wikipedia)
Po wojnie Zygmunt Szendzielarz i Lidia Lwow ukrywali się w Zakopanem. Udawali turystów przemieszczając się z miejsca na miejsce. Zostali aresztowani w czerwcu 1948 r. i przewiezieni do Warszawy. Jak UB wpadło na ich trop? W przeszukiwanym mieszkaniu niewiele wcześniej aresztowanego małżeństwa Minkiewiczów, z którymi Szendzielarz znał się dobrze z czasów wojennych, odnaleziona została kartka pocztowa wysłana z Poronina.
Zygmunt Szendzielarz ps. “Łupaszka” został skazany na osiemnastokrotną karę śmierci. Wraz z nim m. in był sądzony Lucjan Minkiewicz. 8 lutego 1951 r. Zygmunt Szendzielarz ps. “Łupaszka” został zastrzelony przez “kata mokotowskiego” – Aleksandra Dreja w więzieniu przy ul. Rakowieckiej 37.
Na koniec drogi Czytelniku, zostawiam Cię z wspomnieniami Mieczysława Chojnackiego, który tamtego tragicznego, lutowego wieczoru był w jednej celi z “Łupaszką”, a swoje wspomnienia zawarł w książce pt. “Opowiadanie “Młodzika””:
“Po kilku minutach znowu otworzono drzwi i z ust strażnika padło nazwisko majora “Łupaszki” Zygmunta Szendzielarza. Właśnie na wezwanie wyszedł z “kaplicy”, gdzie się modlił. Wysoki i szczupły podszedł spokojnie do drzwi, następnie zatrzymał się na chwilę, odwracając się bokiem do pozostających w celi i pożegnał słowami: “Z Bogiem Panowie”. Odpowiedział mu chór głosów: “Z Bogiem”. “Łupaszka” zniknął nam za zatrzaśniętymi drzwiami. Wtedy zdaliśmy sobie sprawę z tego, że wieczór dzisiejszy stanie się czasem rozprawy zbrodniarzy bolszewickich z oficerami Wileńskiego Okręgu Armii Krajowej.[…] Wydaje się, że poprowadzono ofiary na śmierć w kolejności takiej, w jakiej odchodziły z celi.[…] Tak w odstępach pięciominutowych pozbawiono życia majora Zygmunta Szendzielarza “Łupaszkę”, kpt. Henryka Borowskiego i por. Lucjana Minkiewicza”.